niedziela, 4 stycznia 2015

Moja pierwsza podróż w 2015 roku :)

No cześć kochani!
Pisałam, że napisze wpis podczas podrózy, ale wieczorami przez te 3 dni kładłam się do łóżka strasznie zmęczona, więc przepraszam, że nie dotrzymałam słowa. Byłam od 2 stycznia do wczoraj w Pradze z rodzinką. Chociaż było strasznie zimno to i tak był to mile spędzony czas. Dla ogrzania wchodziłam do Starbucksa na ciepłą kawkę, albo herbatkę. Szkoda, że w Łodzi nie ma. :( Nie zobaczyłam oczywiście całej Pragi, tylko te najważniejsze zabytki, dlatego muszę namówić rodziców na wycieczkę, aby przekazać im wiedzę i pokazać to co już widziałam, a potem zobaczyć coś nowego. Jedzie się cały czas spokojnie autoatradą, więc 5,6 godzin i jest się już na miejscu. Zobaczyłam Katedrę Św. Wita, most Karola, Stare miasto, zamek Praski oraz jego dziedziniec. Poczytałam trochę różnych ciekawostek, spróbowałam czeskiej kuchni, może dodam coś do swoich przepisów. Pyszne są czeskie knedliki, ale smakują i wyglądają jak polskie kluski na parze. Pychotka, aż palce lizać. Porobiłam kilka zdjęć, może nie są niewiadomo jakiej jakości, bo nie są robione profesjonalnym aparatem, tylko telefon. Może się to zmieni w tym roku i zdjęcia będą już miały mega jakość. Muszę tam na 1000000% wrócić. Wczoraj byłam jeszcze na zakupach w jednej z galerii handlowych. Kupiłam sobie bluzę nike w kolorze jakby koralowym, a przez środek przechodzi duży niebieski znam nike. Spałam prawie całą drogę powrotną do Łodzi.


Dzisiaj o 12 jadę na mecz znajomych, więc pewnie porobię jakieś zdjęcia i napisze wpis. A i oczywiście zapomniałam, że jutro po meczu idę z dziewczynami do restauracji Manekin, kocham tam chodzić, bo są różne pomysły na naleśniki. Na słodko, zapiekane w serze, dosłownie przeróżne. Jestem znowu strasznie padnięta, więc idę spać. Dobranoc. A na koniec zdjęcia z wyjazdu.
















sobota, 27 grudnia 2014

27.12 dzień jak co dzień

Witajcie kochani!
Może na początek usprawiedliwie się, dlaczego znowu pisze coś wieczorem, ale byłam strasznie padnięta I musiałam się zdrzemnąć. Tak jak marudziłam, że nie ma śniegu to teraz żałuję, że spadł. Nie mam ochoty wychodzić z domu, wolę zostać i leniuchować. Wypić ciepłą herbatkę lub kawkę i pooglądać jakiś film, albo jak zawsze siedzieć przed ekranem laptopa. Dzisiaj miałam zamiar zrobić jakieś ciuchowe zakupy, ale jak weszłam do Manufaktury i zobaczyłam ile jest ludzi i jakie są kolejki w sklepach stwierdziłam, że przyjdę kiedy indziej. Tak jak szybko weszłam to i szybko wyszłam. Jedyne  co kupiłam dzisiaj to The Sims 4, bo musiałam jakiś prezent wybrać od kuzynki. Nawet w Saturnie były kolejki, masakra. Może w poniedziałek uda mi się wejść do jakiegoś sklepu, chociaż powątpiewam, bo większość ma przerwę od szkoły czy pracy do 7 stycznia. Gra godna polecenia. Wolę bardziej niż wszystkie części simsów 2 czy 3. Zapomniałabym, że udało mi sie kupić jeszcze 3 lakiery w Golden Rose. Zaraz biorę się za malowanie paznokci. Dzisiaj trzeba iść wcześnie spać, a nie tak jak ostatnio poszłam o 6 spać, bo jutro do kościoła. W tym roku mam bierzmowanie i muszę zbierać podpisy. To też jest masakra. Myślałam, że w tej przerwie świątecznej będę miała tyle zajęć, a tu co. Zostało mi tylko leniuchować cały dzień i odpoczywać przed szkołą. Jeszcze zostało mi kilka dni do końca pierwszego semestru, więc muszę zadbać o dobre oceny. Postanowiłam, ze biorę się w drugim semestrze, bo są to oceny najważniejsze, które są brane pod uwagę w wyborze Liceum, a jednak chce się dostać do dobrego, aby potem nie zostać mówiąc wprost debilem. Chcę mieć dobrą pracę w przyszłości. Myślałam kiedys, aby zostań nauczycielką polskiego, a potem, ze psychologiem i na razie przy tym przystało. Jednak powiększam swoje zdolności kulinarne i cukiernicze i może jednak pójdę w tym kierunku. No nie wiem sama. Jest to jednak ciężki wybór, czas się zastanowić co chcę w życiu robić. Mam do wyboru 2 dobre licea. Razem z rodzicami postanowiliśmy, że jak pokaże, ze potrafię i będę iść cały czas tym tropem to może dostanę lepszy aparat lub telefon. Taka nagroda od rodziców. Muszę popracować nad koncentracją, bo to u mnie czasem jest problemem. Koniec gadania, czas do roboty. :) W poniedziałek muszę iść do szkoły, aby poprawić kilka ocen, bo nauczyciele mają dyżury. Tak się cieszę, bo za tydzień jadę z rodzinką do Pragi, też sobie trochę odpocznę i drugi plus tego wyjazdu, ze tam jest 3 stopnie i świeci słońce, a nie tak jak u nas -9. Zawsze było mi ciepło, nawet w zimę, a teraz to boję się wyjść na dwór w taką pogodę. Porobie dużo zdjęć przez 3 dni, więc na pewno jakiś wpis się pojawi. Może nawet z Pragi, bo mam w biletu darmowe Wi-Fi. No to na dzisiaj tyle. :)
Do usłyszenia jutro, buziaczki :*

piątek, 26 grudnia 2014

TAG: 50 przypadkowych pytań o mnie- czyli to co chcielibyście o mnie wiedzieć ♥

No cześć kochani!
Wiem, że już trochę późno, ale wpadłam na pomysł, że napiszę tutaj TAG, który również pojawi się na moim youtube, bo zaczynam tam vlogować. :) Towarzyszy mi przy tym ulubiona piosenka https://www.youtube.com/watch?v=fmQxJzhR_48
Zapraszam do czytania :)

1. Rzecz, bez której nie możesz wyjść z domu?
Telefon. Muszę mieć jakiś kontakt ze światem.
2. Ulubiony sklep z ciuchami?
Nie mam ulubionego, ale jeśli musiałabym już wybrać to chyba Bershka.
3. Czy lubisz pływać?
A co to za pytanie? Kocham pływać.
4. Masz jakieś fobie?
Lęk wysokości :(
5. Pijesz kawę?
Tak, codziennie rano przed szkołą, bo bez niej nie dałabym rady.
6. Co robiłaś o 0:00?
Myślałam o czym napisać ten wpis
7. Czy w odległości 3 metrów od Ciebie jest coś różowego?
Jestem u taty w pokoju, więc sądzę, że nie.
8. Często piszesz sms-y?
Rzadko, pisze jeśli to jest konieczne.
9. Czytasz książki?
Tak, kocham czytać pokój.
10. Masz duży pokój?
Nie, ale podoba mi się.
11. Kiedy masz urodziny?
31 sierpnia 1999
12. Jakich piosenek słuchasz?
Zależy co wpadnie w ucho.
13. O której chodzisz spać?
Jeśli chodzę do szkoły to staram się tak o 23, a tak to 3,4 i jeszcze później.
14. Malujesz paznokcie?
Tak, maluję. Może nie zawsze na jakiś kolor, ale odżywkę muszę mieć.
15. Twoje największe marzenie?
Mieć lepszy aparat, pojechać na koncert Seleny Gomez oraz zamieszkać w Hiszpanii.
16. Co lubisz robić?
Słuchać muzyki, leniuchować, gotować, fotografować oraz prowadzić bloga.
17. Jesteś leniem?
Zdecydowanie tak. Leniuchuję całe weekendy.
18. Czego się boisz?
Wszystkich owadów. :(
19. Umiesz śpiewać?
Zdecydowanie nie.
20. Zjadłabyś cytrynę?
Nie, bo zawsze po jakimś posiłku w przedszkolu jedliśmy cytrynę z cukrem. Fuj, to był koszmar. :(
21. Facebook vs Twitter
Facebook.
22. Trzy ulubione strony internetowe?
facebook, youtube, blogger.
23. Ulubiona piosenka?
Nie mam jednej ulubionej.
24. Dużo śpisz?
Żeby się wyspać potrzebuję od 8 do 10 godzin. :)
25. Oglądasz mecze?
Tak, oglądam wszystkie.
26. Ulubiony sportowiec?
piłka nożna - Lionel Messi i Marco Reus
siatkówka - SKRA BEŁCHATÓW ♥
27. Masz jakieś hobby?
Gotowanie.
28. Jesteś lubiana w swojej klasie?
Myślę, że jestem lubiana.
29. Masz skype?
Tak, mam.
30. Co lubisz pić?
wodę niegazowaną lub soki.
31. Ulubiony owoc?
jabłko, czereśnie.
32. Czego nie lubisz w ludziach?
dwulicowości, kłamstwa.
33. Zbierasz coś?
Nie.
34. Masz idola z dzieciństwa?
Selena Gomez
35. Lubisz jak robi Ci się zdjęcia?
Jeśli wychodzę na nich ładnie to tak.
36. Masz jakieś przezwisko?
Wiśnia lub Wisienka.
37. Masz rodzeństwo?
Nie. 
38. Lubisz chodzić do szkoły?
Nie, nie lubię. 
39. Malujesz się? Co używasz?
Tak, używam tuszu do rzęs i korektora. Czasem kredki czy eyelinera.
40. Spięte czy rozpuszczone włosy?
Rozpuszczone, ale najczęściej mam kitkę.
41. Kolor ścian w pokoju?
Nie mam pomalowanych ścian, mam tapetę koloru grafitowego.
42. Co najczęściej oglądasz na youtube?
filmy, vlogi, słucham piosenek.
43. Singielka czy zajęta?
Singielka. 
44. Jakie masz teraz włączone strony?
Blogger, youtube, facebook
45. Jaki jest teraz ostatni sms wysłany przez Ciebie?
Do cioci z życzeniami świątecznymi.
46. Ostatnie Twoje połączenie?
Do kuzynki
47. Jaki masz kolor koszulki na sobie?
Niebieski.
48. Co robiłaś wczoraj o tej godzinie?
Grałam na PS4.
49. Najgorszy przedmiot w szkole?
Matematyka.
50. Ile zajmuje Ci wyszykowanie się?
Różnie 30 minut do godziny, ale czasem i nawet w 15 minut zdążę. 



czwartek, 25 grudnia 2014

I już po Wigilii :)

No cześć kochani!
Dzisiaj postanowiłam napisać coś o mojej Wigilii. Na początku byłam u moich dziadków od strony taty. Posiedziałam tam może tylko z dwie godzinki i mało jadłam, gdyż czekała mnie druga Wigilia u siostry mojej mamy. Było tam już trochę więcej, mogłam się kimś zaopiekować czyli moimi kuzynkami. Antosia ma 5 lat, a Helenka 8 miesięcy. One są siostrami, a nie są w ogóle do siebie podobne, ale są tak samo piękne i kochane. :) Antosia zaesze do mnie mówiła po imieniu, a teraz nagle ciocia, aż mi się wczoraj tak miło zrobiło. "Ciocia, mogę się do Ciebie mocno przytulić?";"Ciocia, pogramy w coś?";"Ciocia, zdejmiesz mi sweterek?" Jest taka kochana :) One są moimi dwoma oczkami w głowie, choć rzadko je widuje. Dlatego kocham Święta, bo wtedy mogę z nimi jak najwięcej czasu spędzić. Święta dla mnie to nie tylko prezenty, ale oczywiście się ucieszyłam jak dostałam. To zacznijmy od początku:
1. Misie z TVN- Krysia i Gosia
2. Zestaw do paznokci
3. Pieniądze
4. Biżuteria- 2 bransoletki i pierścionek
5. Lustro do pokoju
6. Karta podarunkowa- Manufaktura
7. Torba NIKE
8. Perfumy
9. Słodycze




Do usłyszenia ;)

środa, 24 grudnia 2014

Birthday my best friends -Amanda :)

Witajcie kochani!
Dzisiaj juz Wigilia, a za oknem znowu śniegu brak, ugh. Jeszcze co najgorsze jutro ma padać deszcz i śnieg. W sumie dobrze, że nie dzisiaj, bo co roku taka pogoda była na Wigilię. Chyba tylko raz była taka Wigilia z tych co pamiętam, ze ładnie pruszył śnieg. A wracając do tematu wpisu. Dzisiaj obchodzę 2 Święta (Wigilia oraz urodziny Amandy) Jest to dla mnie też bardzo ważna uroczystość. Znamy się już 3 lata, nasza znajomość była przypadkowa, ale jednak się cieszę, bo jest jedną z najważniejszych mi osób w życiu. Jak co roku rano, zanim pojadę do babci spotykam się z Nią, aby spędzić w swoim gronie jej urodziny. W zeszłym roku spędziłyśmy je jeszcze z moim byłym chłopakiem oraz naszym przyjacielem. Może nie za długo byłyśmy razem, ale ważne, że jej się podobało. Wczoraj wpadłam na pomysł, że gdzieś pójdziemy, a jak patrzę na pogodę to mi się wszystkiego odechciewa, więc poszłyśmy na lodowisko. Kilka razy tylko upadłam, a to nawet dobrze jak na moją długą przerwą. Tak bardzo się cieszę, że mogłam je spędzić razem z nią. Sądzę, że z roku na rok będą coraz lepsze. Zapomniałam wspomnieć, że dzisiaj kończy swoje upragnione 16 urodziny. Jest rok ode mnie starsza, a jak na Nią patrzę to czasem mi się wydaje, że człowiek im starszy tym głupszy, ale i tak ją kocham. Nie widziałyśmy się chyba z pół roku, bo 2 miesiące wakacji i teraz 4 nauki, ugh. Nigdy więcej czegoś takiego, bo bardzo za nią tesknię. Teraz właśnie szykuję się do babci, a potem jeszcze do cioci, więc dzisiaj trochę będzie czasu poza domem. Jedyne czego nie lubię w święta to to, że jest tyle jedzenia. Człowiek stara się schudnać i wyrobić sobie ładny brzuch, a tutaj musi jeść, bo jak nie to nie odejdzie od stołu, dopóki nie zje. Głupia tradycja z czasów moich dziadków, ale coż bedę musiała się od nowa wziąć za siebie po świętach. No to może na tyle już. Wieczorem pojawi się na pewno drugi post związany z Wigilią, albo zrobię wpis dopiero po tych trzech dniach. Zobaczę jeszcze, bo nie wiem jak to będzie teraz z czasem u mnie, ale tak czy siak do usłyszenia. A teraz kilka zdjęć z dzisiejszego wypadu na lodowisko :)




wtorek, 23 grudnia 2014

Christmas time ♥

No cześć kochani!
U mnie w domu, jak już u większości panuje świąteczna atmosfera, gdyż jutro Święta. Kocham ten czas, bo mogę go spędzić mile z całą rodziną, która się zjeżdża i siedzimy u babci przy jednym stole. Te świąteczne potrawy i ich zapach to dla mnie magia tych Świąt. Chociaż za oknem nie ma śniegu, a tylko pada deszcz od rana do wieczora to w jakimś stopniu czuję, że jutro już 24 grudnia. Wigilia, czy też Boże Narodzenie to nie tylko dawanie sobie prezentów, ale też czas wybaczania sobie różnych spraw z przeszłości oraz czas spędzony z rodziną, bez kłótni. Chociaż dla niektórych może to być sztuczny nastrój, bo wszyscy są dla siebie mili, ale na tym polegają Święta. W piątek miałam Wigilię klasową, strasznie smutno mi się zrobiło, gdyż to nasza ostatnia taka wigilia, bo już zaraz idziemy do nowej szkoły. Będę za nimi tęsknić, mam nadzieję, że nie stracę kontaktu z tymi najważniejszymi. ♥ Była to nasza pierwsza Wigilia z potrawami wigilijnymi, czyli barszcz czerwony, pierogi, krokiety, kapusta i inne podobne. Oczywiście coś przyniosłam, babeczki oraz kapusta mojej roboty. :D
Z roku na rok są coraz ładniejsze, powiększam swoje zdolności.
Dzisiaj przyszli do mnie znajomi, robiliśmy pierniczki na tą właściwą Wigilię, było bardzo fajnie. Wyszły superowo, pomijając fakt, że kilka się spiekło, ale były dobre :D A tak wyglądają przyozdobione ♥ Ładne, prawda?


Dzisiaj wieczorem, gdy mama wróciła z pracy, robiłam z nią stroiki, bo jak co roku robimy coś własnoręcznie. Zrobiliśmy ich z 10, bo dla babci i cioci też. Macie te najładniejsze *.*


 No to jutro lub po świętach napisze jak je przeżyłam, wkleję jakieś zdjęcia. Wesołych Świąt :*