U mnie w domu, jak już u większości panuje świąteczna atmosfera, gdyż jutro Święta. Kocham ten czas, bo mogę go spędzić mile z całą rodziną, która się zjeżdża i siedzimy u babci przy jednym stole. Te świąteczne potrawy i ich zapach to dla mnie magia tych Świąt. Chociaż za oknem nie ma śniegu, a tylko pada deszcz od rana do wieczora to w jakimś stopniu czuję, że jutro już 24 grudnia. Wigilia, czy też Boże Narodzenie to nie tylko dawanie sobie prezentów, ale też czas wybaczania sobie różnych spraw z przeszłości oraz czas spędzony z rodziną, bez kłótni. Chociaż dla niektórych może to być sztuczny nastrój, bo wszyscy są dla siebie mili, ale na tym polegają Święta. W piątek miałam Wigilię klasową, strasznie smutno mi się zrobiło, gdyż to nasza ostatnia taka wigilia, bo już zaraz idziemy do nowej szkoły. Będę za nimi tęsknić, mam nadzieję, że nie stracę kontaktu z tymi najważniejszymi. ♥ Była to nasza pierwsza Wigilia z potrawami wigilijnymi, czyli barszcz czerwony, pierogi, krokiety, kapusta i inne podobne. Oczywiście coś przyniosłam, babeczki oraz kapusta mojej roboty. :D
Z roku na rok są coraz ładniejsze, powiększam swoje zdolności.
Dzisiaj przyszli do mnie znajomi, robiliśmy pierniczki na tą właściwą Wigilię, było bardzo fajnie. Wyszły superowo, pomijając fakt, że kilka się spiekło, ale były dobre :D A tak wyglądają przyozdobione ♥ Ładne, prawda?
Dzisiaj wieczorem, gdy mama wróciła z pracy, robiłam z nią stroiki, bo jak co roku robimy coś własnoręcznie. Zrobiliśmy ich z 10, bo dla babci i cioci też. Macie te najładniejsze *.*




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz